odżywianie

Wszystko jest kwestią podejścia

Zawsze najtrudniej zrobić ten pierwszy krok. Przez lata żyjemy wychowywani przez otaczające nas społeczeństwo i rodzinę. Wpajają w nas pewne wzorce, zakorzeniają się w nas pewne schematy działania, poglądy, możliwości. Nawiązujemy relacje z otaczającym nas światem i ludźmi. Wypracowujemy sobie strefę komfortu i podświadomie robimy wszystko żeby w niej pozostać. Każde zachowanie wykraczające poza ustaloną rutynę budzi w nas wewnętrzny opór.

Podstawy diety dla zielonych

Tagged:

Nie, nie chodzi o wegetarian czy ekologów. Różnego rodzaju diet jest prawdopodobnie tyle co ludzi na tej planecie. Pewnie 75% tego to diety typowo odchudzające, bo wśród społeczności wysoko ucywilizowanych jednak zdecydowanie większy jest na świece problem z nadwagą niż z niedowagą (niech mi nikt nie wyskakuje z dziećmi w Etiopii). Nie mam zamiaru robić kompendium i zestawiać ze sobą różnych wariantów. Próbowałem kilku najpopularniejszych planów i wiem co na mnie działa i z czym jestem sobie w stanie poradzić. Niestety każdy ma własne upodobania i słabości, więc każdy sam musi przekonać się jaki rodzaj diety jest w stanie pociągnąć i realizować. Są jednak pewne złote zasady, które powtarzają się w zdecydowanej większości założeń. Jeżeli nigdy wcześniej nie interesowałeś się bliżej tym co zjadasz, zacznij od przeanalizowania poniższych punktów

Śledzenie własnych postępów

Ostatnio zastanowił mnie dość ciekawy i powszechny problem. Ludzie którzy się odchudzą, odwiedzają siłownie, bardzo często zapominają o tym po co tak naprawdę to robią. Cele bywają różne - poprawa własnego samopoczucia, zdrowia, odchudzanie, zbudowanie lepszej sylwetki. Nawet jeżeli trafimy na kogoś, kto dość rygorystycznie trzyma się diety, treningu, suplementacji to okazuje się że nader rzadko ktoś taki w ogóle sprawdza swoje postępy. Zazwyczaj sytuacja wygląda tak, że po ustaleniu wszystkich wytycznych i rozpoczęciu treningu ludzie wpadają w rutynę i robią wszystko automatycznie. Z jednej strony przynosi to pozytywne efekty. Przygotowanie się do cyklu treningowego pochłania dość dużo energii. Kiedy w końcu uda się opracować plan, przestajemy go analizować, zastanawiać się co usprawnić i zaczynamy realizować założenia.

Postępy archiwalne

Po raz pierwszy na siłownie zaciągnął mnie kolega. Nie spodobało mi się. Miał duży staż treningowy i nie chciał mnie na starcie zrazić, dlatego zaplanował mi 2 tygodnie rozgrzewki. Pierwszego dnia robiłem partie mięśni klatki piersiowej. Wyciskanie na poziomej ławce robiłem samym gryfem (20kg), a i tak miałem problem z wykonaniem pełnej serii 10 powtórzeń. Przez następne 2 tygodnie nie było nawet mowy o kolejnych treningach. Powstałe w wyniku "wyciskania gryfem" zakwasy prawie uniemożliwiały mi normalne funkcjonowanie.