planowanie

Podsumowanie postępów w maju i plan na czerwiec 2009

Tym razem krótko i na temat. W styczniu udało mi się pozbyć około 5 kilogramów. Z 96kg osiągałem poziom lekko ponad 90. Niestety późniejsze wydarzenia, chwilowe zaniechanie treningów i diety doprowadziły do kolejnego odbicia. Kiedy udało mi się ponownie zebrać i wystartować od początku maja waga wskazywała dokładnie 93,6kg. Udało mi się dość systematycznie ćwiczyć i trzymać jadłospis, więc efekty przyszły same. Ostatniego dnia moja waga wskazała dokładnie 88,0kg.

Recenzja Weightbot na iPhone i śledzenie swojej wagi

Tagged:

Jak ważne jest śledzenie swoich postępów pisałem już wcześniej. Co więcej mam wrażenie, że przypominam się z tym przy każdej możliwej okazji. Zarówno podczas swoich styczniowych zmagań, jak i podczas wcześniejszych sukcesów z odchudzaniem używałem tradycyjnej metody zapisywania wszystkich rezultatów. Mały, podręczny notatnik był zawsze niesamowicie pomocny i idealnie sprawdzał się w prowadzeniu dziennika treningowego.

Robienie aerobów o godzine 5:00 i jak wstawać wcześnie rano

Tagged:

Na temat wstawania rano napisano już nie tylko setki książek i porad medycznych, ale również dziesiątki tysięcy postów na wielu blogach. Temat jest o tyle udany, że większość ludzi ma z nim problem. Jednocześnie spora cześć nie jest z tego stanu rzeczy zadowolona i chciałaby coś zmienić. Pikanterii dodaje fakt, że nie ma tutaj złotego środka. Każdy może snuć swoje teorie i dzielić się z innymi doświadczeniami. To wszystko powoduje, że artykuły o wczesnym wstawaniu rosną jak grzyby po deszczu od początku internetu po dzień dzisiejszy.

Powrót do prowadzenia dziennika i zmiany w formule

Po dwumiesięcznej przerwie (marzec, kwiecień) ponownie udało mi się wbić w rytm dość regularnych treningów. Przyjąłem założenie, ze jeżeli uda mi się utrzymać zadowalający poziom treningów przez 2 tygodnie, to wrócę do aktualizowania gymspawn. Żeby jednak zweryfikować to co się wcześniej wydarzyło i nie popełnić ponownie tych samych błędów zamierzam zmienić nieco swoje podejście odnośnie prowadzenia dziennika.

Plan na luty 2009

Tagged:

Grudzień był miesiącem na rozgrzewkę. Nie prowadziłem dziennika, z dietą bywało różnie. Kilka razy wybrałem się na siłownię. Pisząc pierwszy plan na styczeń zakładałem, że to również będzie taki lekko przygotowawczy miesiąc. Nie ustalałem dokładnych ćwiczeń, nie było konkretnych celów, tylko kilka płaskich założeń. Założyłem, że będę trzymał się diety, robił aeroby i jednocześnie robił dokładne "rozeznanie" na siłowni. Nigdy wcześniej nie prowadziłem skrupulatnego dziennika treningowego, nie mierzyłem czasu między seriami i nie zapisywałem obciążeń.

Plan na styczeń 2009

Tagged:

Grudzień minął na fazie wstępnej, czyli przygotowaniach do poważnego treningu i odchudzania. Zdecydowałem się na konkretną siłownie, zaplanowałem rutynowe czynności związane z jej odwiedzaniem. Wybrałem porę dnia i przede wszystkim trochę się zdążyłem przyzwyczaić do jej specyficznego klimatu. Niestety nie zdążyłem się nawet porządnie rozgrzać jeżeli chodzi o trening. Zdecydowałem, że na styczeń ustalę tylko ramowy plan działania, przekonam się czy się sprawdza w praktyce.